Warning!


wtorek, 1 stycznia 2013

I feel immortal...

Dziwnie powrócić, dziwnie pokazać się znów, dziwnie napisać cokolwiek. 

Rok 2013? a szczerze to mnie to chuja obchodzi. 

Przepłakać noc, odepchnąć i potem znów się zbliżyć. Umierając w sobie czujesz późniejszą pustkę i bezsens. Depresja kocha wracać, wpychać się do łóżka i do życia na tyle, że pragniesz umrzeć. Ataki histerii istna niestabilność, insomnia i przemęczenie... 
Znokautowałam w nocy Rosmanna na Starym, potem kilka latarni... Niestety nie poprzez nieuwagę pijackiego kroku, a chęć wyrządzenia sobie krzywdy i możliwości poczucia bólu.

And I drift away
Inside the silence 
Overtakes the pain 
In my dreams