Rok 2013? a szczerze to mnie to chuja obchodzi.
Przepłakać noc, odepchnąć i potem znów się zbliżyć. Umierając w sobie czujesz późniejszą pustkę i bezsens. Depresja kocha wracać, wpychać się do łóżka i do życia na tyle, że pragniesz umrzeć. Ataki histerii istna niestabilność, insomnia i przemęczenie...
Znokautowałam w nocy Rosmanna na Starym, potem kilka latarni... Niestety nie poprzez nieuwagę pijackiego kroku, a chęć wyrządzenia sobie krzywdy i możliwości poczucia bólu.
And I drift away
Inside the silence
Overtakes the pain
In my dreams