Warning!


wtorek, 26 stycznia 2016

all that matters

Krwawię do wewnątrz. 
Niebotycznie staram się uciec gdzieś wysoko.
Sprawić by wiele rzeczy nie dotykało duszy.
Nie udaję się.
 
Dławię się sobą. 
Usłyszanymi rzeczami. 
Wytworami mojej chorej podświadomości.
Przychodzi tylko strach.

Próbuję się zagłuszyć. 
Hipertrofia. 
Kakofonia. 
Chaos. 

Znajdź mnie we wszechświecie. 

Cause I'm broken when I'm open 
And I don't feel like I am strong enough
Cause I'm broken when I'm lonesome
And I don't feel right when you're gone away

piątek, 22 stycznia 2016

Kolejny rok w papierach więcej.

Roztapiam się egzystencjalnie.
Przywróć mi wiarę, że warta jestem tyle ile mi wmówiono.
Ocal od hipertrofii lęków.

Zamykam się w szarości ścian i odmętach mojego umysłu..
Nie wierzę już w nic.
"Świętości" obróciły się w proch, z którego powstały.
Niepewne założenia.
Niestabilna istota stworzenia świata.
Supernowa zdarzeń.

Niepokój serca.
Niemoc istnienia.
Bój z samym sobą.

Zbaw mnie ode złego.

środa, 6 stycznia 2016

.

Jest trzecia w nocy. 

Wszystko się zmieniło. 

Zmieniła się miłość. 
Strach.
Ból.
Myśl.

Trwam gdzieś egzystencjalnie. 
Trudno rozpoczynać wszystko od nowa. 
Chcę. 
Boję się. 
Nie wiem. 
Pokochałam niepewność. 

Obrzydliwie dużo gniewu we mnie. 
Wściekłość. 
To potężna siła. 

Rozpadam się. 
Kolana bolą coraz bardziej. 
Chwieję się na nich.
Spadł śnieg - przekleństwo kulejącego. 

Mam psychodeliczny nastrój. 
Soup niesamowicie to odczuwa. 

Tlen ma dławiący cierpki smak.