Warning!


środa, 27 kwietnia 2011

To nieistotne z perspektywy absolutu...

Myślę o śmierci, to gorsze niż zwykle.
Ponieważ mam kogo zranić i wiem jak mocno mogę.
Czasami myślę o szczęściu.
Ale ono wydaję się niedostępne dla mnie.
Czasami myślę o bogu.
Jednak to już i tak dla mnie bez znaczenia.

Nie potrafię normalnie oddychać - zachłystuję się tlenem. Gubię dzień za dniem w błogiej nieświadomości.
Rzeczywistość zostawiłam daleko w tyle. Nie potrafię z nią żyć.
Wolę żyć w świecie pragnień i złudzeń, czasami tak jest lepiej.
A kiedy jest się wsparciem dla kogoś innego, najlepszym rozwiązaniem.
Próbuję żyć. Nie wiem jak długo wytrzymam.

Wróciły lęki i ponownie momentami marzę o śmierci.
Chcę uciec, ale wiem, że w tej chwili nie mogę.
Czuję się uwiązana.
Przywiązana do osoby.
Może pierwszy raz tak mocno.
Nie wiem.
Ale wiem, że nie chcę tracić.

Dziś będzie klimatycznie.
Abracadabra w RadioWWW.
Prowadzona przez Anję Orthodox.
Godzina 22 do północy.

czwartek, 14 kwietnia 2011

...

'Cisza, cisza co wszystko wie.' 

Witam w smutnym świecie niespełnionych marzeń. Wielkimi krokami zbliża się 14 kwietnia 2011, co za tym pierwsza rocznica odejścia do wieczności Petera Steele'a - jednego z najwybitniejszych wokalistów współczesnych. Rocznica jakże przykra, przybijająca mnie do ściany niezrozumiałego cierpienia. 
Kolejny dzień, kolejny świt, kolejna walka, którą niekoniecznie muszę zwyciężyć. Czasami myślę o śmierci. Jestem wyczerpana psychicznie. Czasami marzę o nieskończoności, ale to i tak nie ma znaczenia. 
Jest noc, moja pora, moja ucieczka, ale zaraz wrócą demony, które nie pozwolą śnić. Ale łzy nie spłyną po policzkach. Łzy nie mają już sił płynąć. 
Przygnębienie przemawia przez moją duszę w chwili obecnej.
Steele i jego śmierć działa na mnie nadspodziewanie negatywnie. 
Gotyk. Moja dusza i serce. Czy ono jeszcze biję dla siebie? 
Czy to tylko wymysł mojego umysłu za dziewczyną, która w ramach przyjaźni widzi we mnie więcej niż ja sama. 
Czym jest sens egzystencji. 
Czy ja w ogóle egzystuję? 
Agonia duszy.