Myślę o śmierci, to gorsze niż zwykle.
Ponieważ mam kogo zranić i wiem jak mocno mogę.
Czasami myślę o szczęściu.
Ale ono wydaję się niedostępne dla mnie.
Czasami myślę o bogu.
Jednak to już i tak dla mnie bez znaczenia.
Nie potrafię normalnie oddychać - zachłystuję się tlenem. Gubię dzień za dniem w błogiej nieświadomości.
Rzeczywistość zostawiłam daleko w tyle. Nie potrafię z nią żyć.
Wolę żyć w świecie pragnień i złudzeń, czasami tak jest lepiej.
A kiedy jest się wsparciem dla kogoś innego, najlepszym rozwiązaniem.
Próbuję żyć. Nie wiem jak długo wytrzymam.
Wróciły lęki i ponownie momentami marzę o śmierci.
Chcę uciec, ale wiem, że w tej chwili nie mogę.
Czuję się uwiązana.
Przywiązana do osoby.
Może pierwszy raz tak mocno.
Nie wiem.
Ale wiem, że nie chcę tracić.
Dziś będzie klimatycznie.
Abracadabra w RadioWWW.
Prowadzona przez Anję Orthodox.
Godzina 22 do północy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz